Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najlepsze seriale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najlepsze seriale. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Dziadki polecają serial cz. V - "The Knick"

Opisywałem do tej pory seriale, które na swoim koncie mają po kilka sezonów. Ten jest "świeży". Właśnie trwa 2 sezon, do którego się przymierzamy.
Pierwszy zrobił na nas bardzo dobre wrażenie.
Jest wiele seriali medycznych m.in. Chirurdzy i House z tych bardziej znanych (czy też Szpital, Na dobre i na złe i inne polskie super produkcje :P). Ten wyróżnia się na ich tle "oryginalnością", ponieważ akcja dzieje się na początku XX wieku.

Opis serialu na portalu filmweb:



Odsysanie krwi na korbkę

To jedna z pierwszych rzeczy, która zrobiła na mnie wrażenie w tym serialu. Odbywa się operacja a tam lekarz asystujący z odsysaczem na korbkę. Uświadamia to od razu, jaki olbrzymi postęp dokonał się na przestrzeni wieku. Wszystkie sceny operacji robią wrażenie. Sama historia jest tak opowiedziana, by zapoznać nas - widzów z procesem "odkrywania" tego, co w dzisiejszych czasach jest czymś normalnym. Kto by pomyślał, że jeszcze 100 lat temu nie potrafili robić cięcia cesarskiego i pacjentki umierały na stole...

Co zachęca nas do oglądania kolejnych sezonów:

1. Historia medycyny. Jak już wspomniałem serial pokazuje nam jak dokonywano niektórych "przełomowych" odkryć w medycynie. To co dla nas dzisiaj jest rzeczywistością kiedyś było tylko w sferze marzeń i fantazji. Co będzie za kolejne 100 lat?

2. Inne podejście do seriali medycznych. Lubimy seriale medyczne, ale zawsze w pewnym momencie wkradała się w nich nuda. I tak zarówno Chirurgów i House'a nie udało nam się doglądać. Jak na razie ten zapowiada się najlepiej z wszystkich.

3. Scenografia i stylizacje. Bardzo dobrze przygotowana, oddająca klimat tamtej epoki. Pierwsze karetki pogotowia - mega! Szpitale, w których dopiero montuje się świeżo odkrytą elektryczność pokazują jak ciężko było jeszcze sto lat wstecz. Na uznanie zasługują również stroje przygotowane specjalnie pod tą produkcję. Mi się najbardziej podobają buty dr Thackery'ego :D

4. Bardzo realistyczna postać pierwszoplanowa. Dr John W. Thackery to genialny lekarz, odkrywca, przywódca. Zarazem jest osobą z problemami, uzależnioną od kokainy i opium. Clive Owen, którego twarz była mi znana, ale gra aktorska nic mi nie mówiła, bardzo dobrze wcielił się w rolę, którą gra.

5. Kontrowersyjne decyzje bohaterów - podejmują ryzykowne decyzje odnośnie leczenia, aby  za wszelką cenę dokonać nowych odkryć. Niestety bardzo często metoda "prób i błędów" kończy się śmiercią pacjentów...

6. Zmagania jednego z lekarzy - wybitnego czarnoskórego chirurga z wszechobecnym rasizmem, jego walka o uznanie i stopniowe przekonywanie współpracowników, że kompetencje są ważniejsze niż kolor skóry.

Jeżeli jesteście "fanami" seriali medycznych to jest to zdecydowanie pozycja, z którą musicie się zapoznać :)

Inne opisywane przez nas seriale:
Gra o tron
House of Cards
Suits
Dexter

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Dziadki polecają serial cz. IV - "Gra o tron"

Z serialem wiąże się ciekawa historia. Zacząłem go oglądać sam, bo uznałem, że O. nie będzie zainteresowana. Nigdy nie przepadała za tego rodzaju filmami, serialami więc uznałem, że to samo będzie z GoT. Po pierwszym sezonie zrobiło się o nim głośno, więc drugi zaczęliśmy już oglądać razem. Z tym, że O. nie wiedziała co się działo w pierwszym sezonie i tak trochę marudziła. Dopiero po odsłuchaniu superprodukcji pierwszej części na prawdę wkręciła się w ten serial. I tak od trzeciego sezonu razem już nie możemy się doczekać kolejnych sezonów.

Opis serialu na portalu filmweb:
Gra o tron na FilmWebie


Łinter is koming

Pierwszy serial  jaki oglądałem, w którym nie ma czegoś takiego jak "główny bohater". A nawet jak pojawia się jakaś "ważniejsza" postać to z automatu podwaja się szansa na to, że stary dziadek (R.R. Martin) zabije ją w ten czy inny sposób jeszcze w danym sezonie. Pamiętam jaki szok przeżyłem pod koniec pierwszego sezonu, gdy jedna z "głównych postaci" zostaje zabita. Pomijam fakt, że takie masowe eliminacje bohaterów zdarzają się regularnie! Z wyliczeń wynika, że ok 133 znane postacie zginęły od pierwszego odcinka - wynik zdecydowanie wysoki :)

Najważniejsze plusy serialu w punktach:

1. Rozbudowana fabuła. Jest tak rozbudowana, że niektóre postacie potrafią nie pojawić się na ekranie nawet przez cały sezon. Ilość różnych wątków jest olbrzymia. Wielki szacunek dla R.R. Martina za ogarnięcie takiej ilości historii.

2. Muzyka. Świetna, zapadająca w pamięć. Bardzo dobrze dobrana do klimatu serialu.

3. Sceneria. Piękne miasta, zamki i krajobrazy. HBO naprawdę dobrze przygotowało ten serial.

4. Nieprzewidywalność. To chyba jedyny serial jaki znam, którego losów nie da się przewidzieć (oczywiście nie czytając książek). Słyszałem historię o tym, że Martin za każdym razem, gdy ktoś pyta go o to co będzie w następnej książce uśmierca jakąś główną postać :D

5. Smoki :D

6. Sceny walki, Również bardzo dobrze przygotowane, realistyczne.

7. Serial łączy w sobie elementy psychologii, manipulacji, taktyki, wątki miłosne i wiele innych. Przez co można nazwać go "uniwersalnym" - każdy może znaleźć coś dla siebie.

8. Postacie. Każda z postaci jest nam szeroko przedstawiana (o ile zdąży na tyle długo pożyć). Mamy czas się do niej przyzwyczaić. Są tak skrojone, że albo się je lubi (np. Daenerys) albo nienawidzi (Joffrey). 

Szczerze zazdroszczę wszystkim, którzy mają przed sobą 5 sezonów :) Ja z niecierpliwością czekam do kwietnia na 6!

Pozdrawiam!

sobota, 5 grudnia 2015

Dziadki polecają serial cz. III - "House of cards"

Cześć :)

Serial o polityce robionej w USA. O tym jak władza zmienia ludzi, a może odkrywa to co w nich siedzi? Serial, który ogląda nawet Barack Obama :)
Jak dla mnie Kevin Spacey urodził się do tej roli i to dzięki jego genialnej grze aktorskiej "wciągnęliśmy się" w ten serial.

Opis serialu na portalu filmweb:
Domek z kart na FilmWebie :)



Dwa sezony i trzeci

Serial jest nadal w naszym top, choć trzeci sezon znacznie osłabił jego pozycję.
Od innych seriali wyróżnia go również sposób "wypuszczania" na platformie Netflix.
Cały sezon jest od razu wrzucany, przez co nie musimy czekać przez kolejne tygodnie na to, co się wydarzy dalej. Oczywiście uzależnione jest to od naszego czasu i cierpliwości. Cierpliwości dlatego, że akcja budowana jest bardzo dobrze i czasem dobrze jest zrobić sobie kilka dni przerwy między odcinkami :) 

Największe plusy:

1. Gra aktorska Kevin'a. Lubię go jako aktora, ale to jest jego najlepsza, życiowa rola. Powinien za nią dostać Oscara! Gra tak dobrze, że odnosi się wrażenie, że właśnie tak się zachowuje w życiu :)

2. Solilokwium. Podczas akcji Francis Underwood (Kevin Spacey) odwraca się "do nas" i tłumaczy co się dzieje, dlaczego postąpił w dany sposób i co chce osiągnąć. Dzięki temu rozumiemy wszystkie intrygi i zależności. Zdecydowanie jest to coś co wyróżnia ten serial na tle pozostałych.

3. Małżeństwo Underwood. Zwłaszcza w pierwszych dwóch sezonach robi ogromne wrażenie. Czuć wzajemny szacunek do siebie, zrozumienie swoich potrzeb i wspólną chęć osiągnięcia zamierzonych celów. Zarówno Francis jak i Claire są osobami bardzo ambitnymi, dążącymi do postawionych przed sobą celów. Oboje są również świetnymi manipulatorami co skwapliwie wykorzystują.

4. Muzyka. Kolejny serial z bardzo dobrą muzyką. Warto przesłuchać całą ścieżkę dźwiękową. Sama czołówka z tą muzyką wprowadza niesamowity klimat.

5. Postać Claire - piękna, zadbana, wysportowana, zawsze świetnie ubrana. Prawdziwa dama z klasą, jej styl jest naprawdę inspirujący. Do tego prowadzi organizację charytatywną i udziela się przy ONZ. Niby kobieta - anioł, ale to tylko skrupulatnie przemyślany wizerunek, który ma ułatwiać osiąganie celów. W rzeczywistości jest zepsutą, pozbawioną wyrzutów sumienia manipulatorką - nie ma skrupułów nawet w działaniach  wymierzonych przeciwko własnemu mężowi.

6. Nieprzewidywalne zwroty akcji - nigdy nie wiemy do czego posuną się państwo Underwood'owie. Zabójstwo? Serio?

Główni bohaterowie, mimo iż zepsuci do szpiku kości, potrafią okazać ludzką twarz i zatroszczyć się o innych...
                                        ... o ile nie koliduje to z ich interesami :) I mimo swych naprawdę ciemnych stron jednak budzą sympatię, aż się im kibicuje w tych intrygach. 

Polecamy serial wszystkim, którzy lubią elementy psychologiczne, manipulacyjne, kryminalne i przede wszystkim polityczne.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Dziadki polecają serial cz. II - "Suits"

Witajcie!!!

Kolejnym serialem godnym polecenia o którym będę pisał jest "Suits".

Opis serialu na portalu filmweb:



O czym?

Serial opowiada historię genialnego "prawie" prawnika. Genialnego ponieważ ma pamięć fotograficzną i zapamiętuje wszystko w "mgnieniu oka". Prawie prawnika, dlatego że... No właśnie - sami się przekonajcie dlaczego, oglądając serial.

Za co go cenię najbardziej:

1. Za humor i dialogi głównych postaci. Wymiana zdań jest niesamowita!
2. Jest nie za dobrze i nie za źle. Chodzi mi o to, że nie wszystko układa się gładko, często o wygranie sprawy trzeba walczyć do samego końca, ale serial nie przypomina naszego polskiego "Na wspólnej" gdzie widza przyciąga się przed telewizor samymi dramatami.
3. Genialna gra aktorska. Gabriel Macht grający Harvey'go gra tak jakby urodził się do tej roli. Postać wykreowana jest po mistrzowsku. Mimo tego, że jest stanowczy, narcystyczny, arogancki, często chamski nie da się go nie lubić :)
4. Różnorodność postaci. To też zasługuje na uznanie. Jest kilka postaci głównych a każda inna, wykreowana w inny sposób, wyróżniająca się "tym czymś" od pozostałych. Przykładem może być Harvey i Litt - dwóch wiodących prawników, którzy swoją pozycję w firmie zawdzięczają zupełnie czemu innemu...
5. Konsekwencja. Każda postać ma swój cel do którego konsekwentnie dąży by w końcu go osiągnąć. Przeszkody nie grają tu roli. Pokazuje, że jak bardzo się chce to wszystko jest możliwe :)
6. Odcinki opowiadają różne historie, ale wszystkie powiązane są jakimś głównym motywem. Przez co każdy odcinek trzyma w napięciu i nie można się doczekać następnego.
7. Świetna muzyka na początku z tekstem praktycznie nie do zrozumienia bez czytania.
8. Ciągle trwa! Mamy już 5 sezonów a ja sobie nie wyobrażam by mógł się skończyć.
9. I'm Donna. (zrozumiecie jak zaczniecie oglądać)
10. No i piękne garnitury, stylowe fryzury. Chyba każdy facet chciałby ubierać się tak jak Harvey :D

Także jeżeli szukacie serialu na te piękne jesienne wieczory to szczerze polecam!

Pozdrawiam,
M.


piątek, 16 października 2015

Dziadki polecają serial cz. I - "Dexter"

Witajcie!!!

Jesień już w pełni, a czasami wręcz można zaryzykować stwierdzenie, że zaczyna się zima..
Wielu z nas w związku z tym więcej czasu spędza przed telewizorami.

Postanowiliśmy przygotować dla Was cykl, w którym będziemy opisywać seriale, które oglądamy lub oglądaliśmy.

W naszym przypadku oglądanie seriali zaczęło się od "Dextera".



Opis serialu na portalu filmweb:
Dexter na FilmWebie

Serial do tej pory jest naszym ulubionym. Mimo tego, że zobaczyliśmy wiele naprawdę bardzo dobrych, żaden nie przebił "Dextera", a tylko kilka mu dorównało.
A pierwszy odcinek nas nie zachęcił...
Nawet nasze koty nazwaliśmy tak jak głównych bohaterów, przybrane rodzeństwo:
Dexter i Debra :)
(kotki również są przybranym rodzeństwem, "uratowane" z tej samej stodoły :))

Nie będę się rozwodził nad opisem serialu, bo możecie go znaleźć w odnośniku.

Napiszę co nam się podobało najbardziej:

1. Główny bohater, mimo tego, że jest seryjnym mordercą, jest dobrym charakterem - zabija innych morderców, przestrzega ściśle opracowanego Kodeksu. Ciekawa sprawa, że można sympatyzować z psychopatą:) A jednak.
2. W każdym odcinku dzieje się coś "trzymającego w napięciu". Końcówki zawsze zrobione są tak, że nie można się doczekać następnego odcinka. Żeby go tylko nie złapali!
3. Najlepsze intro z wszystkich seriali. Arcydzieło. Tam taram taraaaaam... Wpada w ucho i już tam zostaje ;)
4. Bardzo dobra muzyka.
5. Spójna historia, która cały czas się rozwija.
6. Porusza bardzo wiele ciekawych kwestii - jak wpasować się w społeczeństwo, czy zabicie złej osoby jest tak naprawdę złe, trudy wychowania dzieci, jak postępować w pracy by być "lubianym" i inne.
7. Mimo tego, że serial trwa 8 sezonów, praktycznie wszystkie były bardzo dobre.
8. Michael C. Hall odgrywa rolę Dextera w sposób perfekcyjny.
9. Wcale nie jest brutalny na co mogłaby wskazywać tematyka. No może jest o zabijaniu i rozczłonkowywaniu zwłok, ale jakoś tak nie odpychająco:)

Jedyne co nas rozczarowało to zakończenie... A może to jeszcze nie koniec...?

Szczerze zachęcamy do obejrzenia :)



Pozdrawiamy!